Dialog szkolny nr 1:
(klasa)
6 letni uczeń, Jack, widzi jak nauczycielka ubiera się i szykuje się do wyjścia na pogrzeb w swojej rodzinie.
Jack: You going to see your nain? Nain (= po walijsku:babcia) in the box?
Babcia w pudełku. OMG! Padłam normalnie :) czarny humor w dziecięcym wydaniu
Dialog nr 2:
(klasa)
Nauczycielka: Tyler, where did you get your toy? Did you buy it here, in our country?
Tyler: No, it's Jaffanese! (= Japanese)
Jaffanese! Jezu, jak ja uwielbiam to słowo! :D i Jaffońskie klimaty... :) iiii Jaffa cakes! :D
kiedyś w takim słynnym programie "Gwiezdne wrota" byli JAFFA, może to mu się jakoś z nimi skojarzyło:):)
ReplyDeleteByć może :) uwielbiam takie dziecięce słowotwórstwo
ReplyDeleteu mnie w pracy mówię do przygłuchawej babci : "hans on the frame" a ona powtarza "hands on the man"
ReplyDelete"can you stand up please" a ona mówi "what do you want me to sent?"
"would you like cup of tea" a ona mówi "man is free"
"happy birthday" a ona na to "may day"
i tak sobie gadamy cały dzień:):)
a ja lubie,jak moj Syn miksuje polski z angielskim:) i wychodzi co w rodzaju
ReplyDelete"do I have to eat the zupa"
babcia in the box jest super;)