Dziś parę słów na temat sloganów w UK. Kto mieszka na wyspach zdążył się już zorientować, że UK to kraj słów, reklam, sloganów, ostrzeżeń, zakazów, nakazów i przepisów wszelkiego typu. Tutaj liczy się message i jej odbiorca. W dzisiejszej dobie odbiorca jest bombardowany setkami haseł z reklam tv, billboardów, ogłoszeń, produktów spożywczych, wszelkich znaków przydrożnych, symboli umieszczanych na budynkach itp. Slogany wypełniają nasze życie i są obecne w naszej podświadomości, czy tego chcemy czy nie. Zapamiętujemy je mimo woli. Dziś pod lupę biorę najczęstsze, najsłynniejsze i najciekawsze slogany jakie otaczają brytyjczyków. Niektóre z nich są całkiem pomysłowe :)
I tak, wsiadamy do autobusów Arriva a tam już na samo wejście rada dla nas: Dump the pump (dosłownie porzuć dystrybutor paliwa). To rymujące się hasło ma nas zachęcić do (dosłownie) porzucenia stacji paliwowej i przesiądnięcia się do autobusu. Cel? Oszczedność paliwa i ... zysk dla Arrivy.
Inny slogan, w żółto-czarnej barwie, think bike, pojawia się jako ostrzeżenie na brytyjskich drogach, szczególnie tych niebezpiecznych i ruchliwych i adresowany jest do motocyklistów i kierowców. Zwróćcie uwagę na nietypową, skrótową składnię wyrażenia: [think (vb) + noun] bez przyimka zamiast [think about/of noun]. Wyrażenia o podobnej strukturze używa producent mebli - DFS a ich slogan brzmi: Think Sofas, Think DFS. Inna propozycja tego wyrażenia to ekologiczne hasło Think Green (podobne hasło nawołujące go ekologii to Go Green).
Share the road jest kolejnym sloganem, który dostrzegłam na jednym z autobusów, namawiający do uważnego prowadzenia pojazdu. Sensowne zdanie z sensownym przekazem. W autobusach Arrivy jest też plakat "optymistycznie" informujący pasażera: We're keeping an eye on you!!! (= Mamy na Ciebie oko!) A dopisek brzmi: There are 6 digital cameras on this bus (=w tym autobusie jest 6 cyfrowych kamer). Oh good! (z ironią!)To jest właśnie coś czego nam potrzeba :P Inne autobusowe znaki takie jak Please remain seated until the bus has stopped ( =Proszę pozostać na miejscu dopóki autobus się nie zatrzyma), Keep it down (= ścisz (muzykę)) i Turn it off (wyłącz (komórkę)) są w każdym pojezdzie publicznym, aczkolwiek o ich skuteczności można by podyskutować. Safety comes first na koszulkach kierowców to też dewiza Arrivy.
Kto robi zakupy w supermarketach, na pewno nie przeoczył słynnego chwytu marketingowego Buy 1, Get 1 free (przy zakupie jednego produktu, drugi gratis) oraz 3 for (the price of) 2 (=3 produkty w cenie 2) a także krzyczących wielkimi literami sloganów: (Massive) (stock) Clearance!!! Everything must go! (= wielka wyprzedaż towaru. wszystko musi zejść) Better value/ Bigger value/ Market Value to wyrażenia często używane na produktach, które poprostu opłaca się kupić bo są ekonomiczne. A o koncepcji 5-a-day chyba słyszał każdy, kto zwraca uwagę na opakowania. 5-a-day to program wprowadzony przez brytyjski rząd mający na celu popularzację zdrowego odżywianie. Wg 5-a-day należy spożyć 5 różnych porcji warzyw i owoców aby dostarczyć swojemu organizmowi dzienną porcję witamin i minerałów. W sklepach napotykamy równiez towary oznaczone napisem Fairtrade i tym oto logo:
Fairtrade (z ang fair = słuszny, sprawiedliwy, trade =wymiana, handel) to niezależna organizacja w skład której wchodzą między innymi znane organizacje charytatywne jak CAFOD, OxFam, Christian Aid, Traidcraft. Celem jej jest ekorozwój i wspieranie gospodarki krajów Trzeciego Świata. Wymiana handlowa wg Fairtrade ma być uczciwa, sprawiedliwa i równych prawach.
Kto ogląda reklamy brytyjskie na pewno zapamietał confused.com (czytane confused dot com), które już zakradło się do codziennego słownika brytyjczyków. Szczególnie poddatne na ten slogan są dzieci, które chętnie go używają. Nie sposób też zapomnieć o sloganach: Tesco. Every little helps. i M&S (=Mark & Spencers), upierdliwym Go Compare, zabawnym Should have gone to Specsavers, Marmite. Love it or hate it i słynnym słowie (celowo zniekształconym fonetycznie w celach reklamy) Simples używanym przez Meerkats z strony internetowej www.comparethemarket.com.
Na parkingach samochodowych zaś odnajdziemy na parkometrach: pay and display (= zapłać i pokaż, chodzi tu o pozostawienie biletu z parkometru za szybą samochodu), śmietniki zaś mówią do nas: stub it, bin it (zgnieć niedopałek papierosa i wrzuć do kosza) a w niektorych samochodach wiszą malutkie minaturowe koszulki dziecięce z napisem baby on board, mające na celu poinformowanie innych kierowców, że w samochodzie pasażerem jest małe dziecko. A w miejscach publicznych tam gdzie myta jest podłoga stawia się zółte ostrzegawcze stożki, krzyczące do nas z daleka: Caution! Slippery surface! (= uwaga, śliska powierzchnia). Wszelkie roboty drogowe na drogach okraszone są : slow down (= zwolnij) , get in lane (wjedź na swoj pas), stay in lane (=pozostań na swoim pasie ruchu), roadworks in progress (= prace drogowe trwają).
To tylko mała kolekcja sloganów, znaków i tagline'ów z Wielkiej Brytanii. Są tak widoczne i natarczywe, że nie sposób ich nie zauważyć. Mają być ekspresywne, zwracać naszą uwage i zapadać w pamięć. I rzeczywiście działają!



'Think bike' jakoś mi nie pasuje razem, natomiast 'Think Green' jest doskonałe!
ReplyDeleteja już się przyzwyczaiłam ;)
ReplyDelete